W zasadzie trudno powiedzieć, czym dzisiaj zajmuje się rząd. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że nie prawdziwym odpowiedzialnym rządzeniem, tylko rozgrywkami personalnymi, układaniem list wyborczych i walką z opozycją. Ogromna ilość energii jest marnowana na małe grono ludzi, którzy przez przypadek dorwali się do władzy. A to wielki problem dla naszego kraju.

PiS doszedł do władzy pod hasłem zmian. Nie powiedział tylko, że ta zmiana będzie polegać głównie na niszczeniu, natomiast na budowanie nie ma już pomysłu ani chętnych. Bo co się tak naprawdę zdarzyło w Polsce od 2015 roku? PiS przejął kilka instytucji, próbuje centralizować władzę, zniszczono gimnazja, doprowadzono do kilku głębokich kryzysów – na przykład w służbie zdrowia, edukacji czy służbach mundurowych, zniszczono plany rozwoju wojska i nie uruchomiono nowych. Czym się zajmują działacze PiS? To po prostu walka, nieustająca walka polityczna, która napędza mechanizm propagandowy.

To absurd, żeby w XXI wieku ludzie w naszym kraju byli tak podzieleni przez politykę. Zamiast zastanawiać się nad kierunkami rozwoju, Polacy dyskutują o… kierunkach niszczenia. Kto kogo, kiedy dlaczego i gdzie. W kogo dzisiaj uderzyć, o kim źle napisać, do kogo wysłać służby, o kim co ujawnić, jakie śledztwo przeciwko komu przyspieszyć, kogo podsłuchać i dlaczego. Tak nie można! Czas wrócić do pracy i to pracy u podstaw.

Polacy potrzebują dzisiaj zgody bardziej niż kiedykolwiek. Bo jako naród podzielony, jesteśmy narodem słabym, podatnym na wpływy zewnętrzne, które i tak są bardziej niż widoczne w naszym kraju. Politycy pogrążają się w wojnie między sobą żyją w kompletnie sztucznym świecie, wykreowanym we własnych głowach. Problem w tym, że te wojenki mają wpływ na nasze życie.

Dzisiejsza władza zajmuje się głównie sobą i opozycją. Gdzieś na trzecim planie jest jakaś Polska. W tym ich świecie nie ma miejsca nawet na dyskusję i argumenty. Jest tylko wojna, zniszczenie, podstęp. Dla kraju to dramat. Przykładem jest edukacja, gdzie nie było żadnej dyskusji, wdrożono tylko… hasło wyborcze. „Zniszczyć gimnazja”. Nie było dyskusji, badań, zastanawiania się nad skutkami. Po prostu je zniszczono. Co jest w zamian? Nic. System rodem z PRL.

A edukacja to tylko wierzchołek góry lodowej.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o