Sebastian Kaleta, który zastąpił Patryka Jakiego w Ministerstwie Sprawiedliwości, dużo czasu spędza przy komputerze, rozpowszechniając materiały, które w swoim zamierzeniu mają atakować opozycję. To kompromitacja, bo jako minister powinien mieć dużo więcej innych ciekawych obowiązków, niż zabawy na Twitterze czy Facebooku.

Sebastian Kaleta jest urzędnikiem. „Obrzydzeniem napawa mnie fakt, że minister w mojej Polsce, 38-milionowym kraju jest pospolitym hejterem, zajmującym się szczuciem i szerzeniem nienawiści. Z drugiej strony, jest też dobra informacja. Zejście do poziomu zera w szczuciu na opozycje pokazuje, jak bardzo się boją.” – komentuje jedna z internautek

https://twitter.com/ricenola1/status/1149920277889015808?s=11

„A co będzie, gdy brukselskie elity zorientują się, że to nie troll tylko wysokiej rangi urzędnik państwowy?” – pyta jeden z internautów

Kaleta, jak wielu ludzi układu władzy, ma też problem z poprawnym pisaniem:

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
WiolaJózefPunkt widzenia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Punkt widzenia
Gość
Punkt widzenia

Jego fachowość merytoryczna sprowadza się tylko i wyłącznie do własnie tego.
Jako wiceminister jest zbędny, bo i bez niego jest bezprawie …

Józef
Gość
Józef

patrzac na niego widać TO DZIECKO SZCZĘŚCIA-dlatego tym wpisom sie nie dziwie-zreszta w tej SEKCIE -same dzieci szczęścia

Wiola
Gość
Wiola

„Tymczasem” to też jedno słowo….