Dziennikarze Faktu ujawnili, że w domu publiczym, który znajdował się w kamienicy ministra finansów Mariana Banasia, było zainstalowanych co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście kamer. Nagrania ze schadzek różnego rodzaju ludzi mogłyby stanowić doskonały materiał do szantażu. Kto ma te nagrania i czy przez przypadek właśnie dlatego Banaś oraz gangsterzy są nietykalni?

Sprawa z domem publicznym w kamienicy Mariana Banasia ma jeszcze wiele nieodkrytych elementów. Ujawnienie faktu istnienia kamer pokazuje jednak, jak mógł działać mechanizm. Wynajem kamienicy za kilka tysięcy złotych, sprowadzanie znanych i rozpoznawalnych klientów, w tym osób duchownych i z życia publicznego, nagrywanie ich a potem pokazywanie jako materiał do szantażowania i wpływania na decyzje – dokładnie ten sam mechanizm co w przypadku afery podkarpackiej.

Nie wiadomo, czy kamery były w pokojach, ale nie jest to wykluczone!

Kto tak naprawdę stoi za całym procederem, nie wiadomo. Ale tylko naiwni mogliby sądzić, że są to jakieś lokalne nikomu nieznane postaci. Sam fakt, że Marian Banaś, minister finansów, osoba która powinna być sprawdzona najdokładniej ze wszystkich, bo trzyma w ręku wszystkie pieniądze Polaków, stał się tym ministrem bez ostrzeżenia ze strony służb może już budzić poważne wątpliwości co do tego, kto tak naprawdę rządzi w Polsce.

źródło: Fakt

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
minea Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
minea
Gość
minea

Dopiero teraz wychodzi na jaw,że nasz piękny kraj dzięki takim osobnikom,jacy nim rządzą to ch.. i d..a i kamieni kupa.Dokąd to wszystko zmierza…