Brutalny napad czy tylko arogancja i chęć zrobienia materiału za wszelką cenę? Wraca sprawy ataku na marszałka Grodzkiego

0

Uważna analiza filmu, na którym widać, jak ekipa telewizji publicznej rzuca się za marszałkiem Grodzkim i uderza dyrektor jego gabinetu, pokazuje, że prawdopodobnie było to działanie celowe i z premedytacją. Ekipa miała wyraźne polecenie zrobić materiał atakujący marszałka. To ludzie bez skrupułów i hamulców moralnych – komentują internauci. Poszkodowana trafiła do szpitala.

„Sekwencja zdarzeń: operator idzie ZA dyrektor gabinetu profesora Grodzkiego, uderza ją kamerą, pani Daszczyk chwyta się za głowę, operator spokojnie dalej nagrywa, pani Daszczyk odchodzi trzymając się za głowę, operator – niewzruszony – dalej nagrywa. Na to w tym roku pójdzie 1,95 mld.” – napisała Hanna Lis. Warto dodać, że w zeszłym roku poszło ponad 900 milionów, czyli łącznie 3 miliardy złotych!

Na filmie widać, jak dyrektor gabinetu odprowadza marszałka do prawych drzwi samochodu, potem wraca, chcąc wsiąść z lewej strony. Operator wyraźnie mocno uderza ją w głowę, w ogóle nie patrząc, że idzie kobieta.

Telewizja publiczna nie przebiera w środkach. Zwolennicy tak zwanego symetryzmu powinni teraz wypuścić podobną ekipę, z podobnym zachowaniem, za Kaczyńskim, Morawieckim albo Ziobro i równie brutalnie potraktować kogoś z jego otoczenia.

Nie ma zgody na takie działanie mediów. To nie tylko prymitywne i chamskie, ale też wykraczające poza jakiekolwiek standardy. Telewizja publiczna niech się zajmie kopertą Kaczyńskiego czy innymi, ponad 200 aferami za czasów PiS. Jest o czym robić materiały.

W polskiej kulturze, panie Kurski, kobiety się szanuje i traktuje z najwyższą atencją. Mężczyźni ustępują, otwierają drzwi i uważają na kobiety. Traktują je szarmancko i uprzejmie. Chamstwo ekipy, którą pan wypuścił na Grodzkiego zasługuje na najwyższe potępienie – napisał jeden z internautów.

źródło: Twitter