Zamieszanie w Zakliczynie. Coraz większe protesty przeciwko Andrzejowi Dudzie.

0

Prezydent oddzielony od protestujących płotem i rzędami funkcjonariuszy, zakaz wstępu dla osób protestujących i staranna selekcja tych, którzy pojawią się w pobliżu Andrzeja Dudy. Do tego służby specjalne i policyjni wywiadowcy nagrywający każdego, kto sprzeciwia się władzy. Atmosfera była bardzo gorąca – relacjonują uczestnicy protestu przeciwko prezydentowi w Zakliczynie.

Nowy sposób na protesty społeczne? Oddzielić prezydenta od protestujących. Ale nie zmienia to faktu, że takich demonstracji jest coraz więcej i nikt nie jest w stanie ich zagłuszyć. Transparenty mają zaś jednoznaczną treść – Andrzej Duda musi odejść.

To wszystko musi budzić wielką irytację i u prezydenta i u jego ludzi. Bolesne zderzenie z rzeczywistością po pięciu latach życia w bańce informacyjnej jest trudne do zniesienia. A obrazki z protestów nie polepszą notowań Dudy.