Jutro upadnie rząd Morawieckiego?

0

W czasie gdy media prowadzą skomplikowane analizy polityczne, sytuacja w polskiej polityce jest dużo prostsza niż komukolwiek się wydaje. Rząd PiS kompletnie przegrał walkę z koronawirusem a Jarosław Kaczyński, od dłuższego czasu już popełniający błędy, przegrał walkę o poparcie społeczne. Dzisiaj każdy rozsądny człowiek zdaje sobie bowiem sprawę z faktu, że polityczne gierki w czasach tak potężnego kryzysu skończą się dla partii rządzącej źle.

Kaczyński popełnił mnóstwo błędów i stracił też poparcie wewnątrz własnego ugrupowania. Jego ludzie mieli się w weekend zajmować wyciąganiem poparcia posłów z innych ugrupowań a w tym czasie jego posłowie z PiS rozmawiają… z opozycją. Bo tak naprawdę wiele z tych osób zwyczajnie się boi o los swój i swoich najbliższych. Doskonale widzą jak ogromne zaniechania popełniono w zakresie przygotowań do epidemii koronawirusa. Lokalne konflikty o szpitale rozpalają emocje lokalnych struktur i nawet najtwardszy elektorat Kaczyńskiego zaczyna widzieć zagrożenie utraty wszystkiego co ma.

Koronawirus nie jest jakimś tam zwykłym kryzysem. Już położył polską gospodarkę, położył edukację, za moment położy polską służbę zdrowia. Rząd miota się bezradnie, bo nie ma ani pieniędzy ani ludzi ani pomysłów – pięć lat kiedy PiS był u władzy to czas stracony kompletnie.

Upadek rządu jutro jest bardzo prawdopodobny. Kaczyński nikogo nie okiwał, nikomu nie jest w stanie zagrozić, nikogo już nie przekonuje – tylko mała grupka wokół niego jeszcze wierzy, że polityka jaką zawsze prowadził, ma jakiekolwiek znaczenie. To jednak kompletny brak znajomości ludzkich emocji – dzisiaj wszyscy jesteśmy zagrożeni w sposób do tej pory nieznany – epidemia zniszczyła Polskę jaką znaliśmy jeszcze kilka tygodni temu.

Kaczyński popełnił jeszcze jeden duży błąd – zapomniał o małych i średnich przedsiębiorcach. Oni mu nie wybaczą zostawienia na lodzie. Nie wybaczą tego, że w innych krajach przedsiębiorcy już dostali pomoc a w Polsce system się zatkał ilością wnioski. Nie wybaczą mu już nie tylko braku pomocy ale także zamknięcia ich biznesów. Czas tolerancji się skończył.

Dzisiaj jest czas na polityków wielkich oraz odpowiedzialnych. Ludzi, którzy potrafią powiedzieć społeczeństwu prawdę o trudnej sytuacji. Utrzymywanie fikcji i tak nic nie daje: miliony Polaków są zagrożone utratą pracy i obniżeniem zarobków. Wiele osób dostało już wypowiedzenia, wielu pracowników odesłano na bezpłatne urlopy. Gospodarka stanęła i bez radykalnych oraz odważnych działań, do których nawołuje m.in. Konfederacja, nie ruszy. Socjalistyczny rząd Kaczyńskiego nic tutaj nie zrobi.

Rozsądni ludzie to doskonale wiedzą. Zaplątany w polityczne intrygi Kaczyński najwyraźniej nie. Władza dla władzy skończy się tragedią dla polskiego narodu. Jutro może czekać nas polityczne trzęsienie ziemi, ale priorytet pozostaje bez zmian: ratować gospodarkę, firmy, miejsca pracy i rozruszać ją na nowo. A przepis na to jest bardzo prosty: systemowe wstrzymanie poboru ZUS, podatków, rozliczeń i pozwolenie gospodarce na funkcjonowanie na ile w takich warunkach się da. Za 3-4 miesiące można przywrócić wszystko, ale dzisiaj musimy ratować płonący kraj a nie zajmować się polityką!