To już anarchia? Władze nie uznały wyroku sądu w sprawie demonstracji przedsiębiorców?!

Anarchia prawna. Przedsiębiorcy uczestniczyli wczoraj w legalnej demonstracji, na którą mieli pozwolenie. Przedstawili odpowiednie dokumenty i wyrok sądu w tej sprawie. Mimo to zostali zaatakowani przez policję, która twierdziła, ze obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów. Jednak rozporządzenie jest nielegalne i nie ma mocy obowiązującej, bo jest wprost sprzeczne z konstytucją. Zakazy demonstrowania poglądów i zgromadzeń można wprowadzać wyłącznie w stanach nadzwyczajnych a takiego rząd nie ogłosił.

Mamy więc w Polsce z jednej strony agresję policji, wywoływaną decyzjami politycznymi Mariusza Kamińskiego i Jarosława Kaczyńskiego, z drugiej zaś ignorowanie prawa przez stróżów tego prawa. To zaś wprost oznacza właśnie anarchię – Polska jako państwo w tej chwili rozsypuje się jak domek z kart.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Jarosławowi Kaczyńskiemu zostało to, co robi na końcu swojej kariery każdy dyktator, wysyłanie ZOMO na ludzi, którzy walczą o swój chleb, miejsca pracy i utrzymanie dla rodzin. Prezes PiS wraz z Kamińskim popełnili też bardzo poważny błąd polityczny – niewielkie protesty w ciągu kilku tygodni zmienili w poważny ruch społeczny, który będzie rósł z każdym dniem. PiSu jako partii już nie ma, dzisiaj obserwujemy już końcowy etap istnienia tej organizacji – wysłanie policjantów z pałami przeciwko ludziom kończy każdą władzę bardzo szybko.

źródło: Twitter