Funkcjonariusze Straży Granicznej złapani na przemycie. Komendant Główny SG do dymisji!

0

Chcieli dodatkowo dorobić

13 stycznia 20 funkcjonariuszy Straży Granicznej rozpoczęło pierwszą w tym roku misję w Macedonii. Zadaniem funkcjonariuszy SG było wsparcie tamtejszych służb w przeciwdziałaniu kryzysowi migracyjnemu. Kilka dni temu kontyngent rozpoczął powrót do kraju.

Na przejściu granicznym Röszke – Horgoš pomiędzy Węgrami a Serbią, kontyngent został poddany drobiazgowej kontroli. Funkcjonariusze zostali oddzieleni od pozostałej części podróżnych i skierowani na kontrolę osobistą. W jej wyniku wykryto przemyt znacznej ilości alkoholu, papierosów oraz zwierząt.

Z naszych informacji wynika, że o procederze wiedziała od dawna Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex), jednak sama nie podejmowała żadnych kroków. Nakazała za to sprawę wyjaśnić polskiej SG oraz ukrócić zabroniony proceder. Ponieważ polska strona nie reagowała, postanowiono proceder zakończyć i przystąpić do „realizacji” na granicy zewnętrznej Unii.

O takim rozwiązaniu świadczyć może chociażby fakt, że czynności przeprowadzone przez pograniczników węgierskich określić można jako wcześniej zaplanowane (zwiększone środki osobowe na granicy) oraz koordynowane z zewnątrz (funkcjonariusze innych krajów członkowskich biorący udział w realizacji).

Z naszych informacji wynika również, że kierownictwo Straży Granicznej, w tym były komendant Marek Łapiński, jak i obecny Tomasz Praga, nie byli skłonni w ogóle angażować w misje w Macedonii funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych SG. Przeciwnego zdania był zaś poprzedni dyrektor BSW. Dopiero po jego namowach, w kontyngencie mogli wziąć udział funkcjonariusze Biura. Zawsze było ich kilku. Gdy stanowisko dyrektora objął płk Adam Wanarski, przez funkcjonariuszy pionu wewnętrznego nazywany „pampersem”, to się zmieniło. W tym konkretnym wypadku funkcjonowanie kontyngentu SG w Macedonii zabezpieczał tylko jeden funkcjonariusz BSW, który w dodatku nigdy nie realizował podobnych czynności operacyjnych, a wyłącznie tzw. papierologię.

W chwili obecnej kierownictwo SG wszczęło wobec funkcjonariuszy postępowania dyscyplinarne. Wszyscy zamieszani w proceder mają być zwolnieni ze służby. Sprawa jest rozwojowa. Będziemy informować na bieżąco o ustaleniach.