Rosyjski ślad. Czy w sprawie Nowaka polskie służby były inspirowane przez rosyjski wywiad?

0

Nie ustają komentarze, związane ze sprawą Sławomira Nowaka. Uderzenie w niego, celem uruchomienia podsłuchów sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego, mogło być bowiem inspirowane przez obce służby – z Rosji. Skąd taki wniosek?

Sławomir Nowak, w 2020 roku działacz sztabu wyborczego Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, a następnie Rafała Trzaskowskiego, był inwigilowany przez polskie służby specjalne, które w tej sprawie współpracowały z władzami ukraińskimi. Inwigilacja dotyczyła domniemanych działań Nowaka w Ukrainie, czyli w kraju, który ma silne związki z Rosją i którym rosyjskie służby specjalne interesują się szczególnie.” – napisali Andrzej Rzepliński oraz Marcin Skubiszewski. 

Ukraina jest miejscem, które Rosjanie szczególnie inwigilują, którym szczególnie się interesują. Zwycięstwo Dudy było dla Rosjan korzystne, bo jest to reprezentant formacji politycznej, która otwarcie kwestionuje Unię Europejską. 

Ujawniony po wyborach fakt inwigilowania działacza sztabu Rafała Trzaskowskiego rodzi kluczowe pytanie: czy informacje pochodzące z jego inwigilacji były wykorzystywane wyłącznie w celu prowadzenia śledztwa, czy informacje te – w szczególności te dotyczące działalności kampanijnej Rafała Trzaskowskiego – pozostawały wyłącznie w posiadaniu organów ścigania, czy też przekazywane były władzom politycznym, a może też sztabowi kandydata Andrzeja Dudy?” – dodają Rzepliński i Skubiszewski. 

Trzaskowski mógł więc paść ofiarą bardzo wyrafinowanej intrygi politycznej obcego mocarstwa. Jeśli tak było, a nietrudno sobie takowy scenariusz niestety wyobrazić, to konsekwencje dla wszystkich Polaków mogą być przerażające. Czyżby spreparowano dowody, podsunięte polskim służbom, które posłużyły do uzasadnienia inwigilacji sztabu wyborczego?

Długoletnia gra, obliczona na wyprowadzenie z Unii Europejskiej, osiągnęła kolejne stadium.

źródło: OW.org.pl