Co ma wspólnego zasłabnięcie Giertycha z polskim „nowiczokiem”. Były agent CBA ujawnia

0

Dyktatura ciemniaków.

Miałem nie pisać o zagranicznych operacjach naszych służb specjalnych, ale w tej chwili muszę to zrobić.

Bez względu na działania odwetowe ze strony min. Mariusza Kamińskiego i jego zastępcy Macieja Wąsika, którego nie szanuję, a nawet nim pogardzam.

Na przełomie sierpnia i września 2017 r. podczas operacji specjalnej CBA prowadzonej wbrew ustawie o CBA poza granicami kraju, zdobyliśmy informację o sprowadzeniu przez polskie grupy przestępcze środka pochodzącego z dawnego ZSRS.

Powoduje on zaburzenia neurologiczne, i co najważniejsze częściową amnezje.

Wiarygodne źródła mówiły o 50 sztukach tego specyfiku sprowadzonego do Polski. Tą informacje ma CBA od połowy 2017 r.

Działania podczas, których pozyskałem te informacje były związane z  zatrzymaniem bardzo groźnego przestępcy Jakuba Kąckiego, który rozbroił, pobił i później ostrzelał policjantów, podczas próby wylegitymowania go na warszawskim Żoliborzu.

Funkcjonariusze CBA, którzy pracowali ze mną używali legitymacji SKW.

Jednym z ważnych elementów operacji miało być poddanie się Jakuba Kąckiego przy udziale Romana Giertycha, a on miał otrzymać (i otrzymał propozycję, aby podjąć się obrony Kąckiego).

Nie doszło do tego, bo zostałem zdekonspirowany przez Piotra Nisztora, który publicznie podał, że jestem współpracownikiem CBA.

Fiasko tej operacji doprowadziło do tego, że przy zatrzymaniu Kąckiego rannych zostalo dwóch policjantów. Większej tragadii nie było, bo ranny Kącki nie dobiegl do auta gdzie miał granaty i broń maszynową.

Materiały w tej sprawie są tak w CBA, jak i u dziennikarzy, którymi rozmawiam.

Tomasz Szwejgiert

Dowody w tej sprawie znajdujuj się w materiałach BSW CBŚ, sądach i prokuraturach.